Pikantny żytni chleb z oliwkami i pestkami dyni

pik chleb

Coraz częściej eksperymentuję ze smakiem chleba. Część domowników lubi jasny z chrupiącą skórką , druga połowa ciężki, ciemny z dodatkami. Mnie osobiście smakują wszystkie, a największą radość sprawia mi świadomość, że dzięki pieczeniu chleba z mąki prosto z młyna i nie stosowaniu ulepszaczy JESTEM ZDROWSZA. Jak widzicie foremki odstawiłam, teraz piekę chleb luźno na blaszce. Dzięki temu chleb ze wszystkich stron jest dobrze upieczony, skórkę ma jeszcze bardziej chrupiącą i szybciej się piecze. Piekąc chleb w foremkach nie raz miałam sparzone, a nie upieczone pieczywo. Zaczęłam więc piec dłużej dochodząc nie raz i do 90 minut pieczenia i nic… Dzięki temu już wiem, że niebezpiecznie jest piec chleb w upały i podczas burzy. Może to dla Was infantylne, ale ilekroć piekę w takich momentach, chleb mi nie wychodzi mimo, że wszystko robię tak samo z tych samym produktów: )

Składniki:

0,5 kg mąki żytniej,

6 oliwek,

oliwa z chilli,

suszone pomidory (lepsze są w oliwie),

pestki dyni,

2 łyżeczki soli,

woda.

Do mąki dodaje oliwę, pokrojone w plastry oliwki oraz suszone pomidory, następnie pestki dyni, sól i wody na tyle by ciasto wymieszało się dobrze ze wszystkimi składnikami. Całość wyrabiam ok. 10 minut. Nie przejmujmy się, że ciasto może być zbyt lepkie, mąka żytnia jest ciężka. Odstawiamy ciasto przykryte ściereczką w ciepłe miejsce na ok.40 minut. Następnie wyjmujemy stolnicę, podsypujemy już normalną(może być chlebowa lub poznańska) mąką i wykładamy nasze ciasto. Jeszcze przez kilka minut dokładnie wyrabiamy nasz chleb, podsypując je od czasu do czas mąką, aby nie kleiło się do dłoni a ładnie odchodziło. Po wyrobieniu dzielimy je na dwa lub jeden kawałek i wyrabiamy okrągły bochenek. W miedzy czasie ustawiamy piekarnik na 200 stopni. Uformowany bochenek wykładamy na blaszkę ówcześnie wyłożoną papierem do pieczenia. Chleb nacinamy na krzyż i posypujemy na wierzch odrobiną mąki. Wstawiamy do piekarnika na 35-40 minut. Po tym czasie wyjmujemy bochenek i stukamy w niego od spodu. Jeśli wydaje charakterystyczny dźwięk wtedy jest on z pewnością upieczony.

Smacznego !

Informacje o mufin.bakery

Zaczęło się dosyć banalnie bo na studiach. Raz jadło się zdrowo, a raz nie a czasem i w ogóle, jak to w biegu bywa. Często eksperymentowało się, by stworzyć COŚ z niczego, nie raz dania nie wychodziły mimo wielokrotnych prób, ale praktyka czyni Mistrza, prawda? Na szczęście mamy mają mnóstwo książek kucharskich, które stają się inspiracją. No chyba, że upieczesz ciasteczka maślane prosto z Turcji i padniesz na cukrzycę...Tak, nie wszystkie przepisy są dobre dla Naszych żołądków... Ale warto próbować nowych smaków i przepisów. Wielokrotnie ponosiłam porażki korzystając z dostępnych przepisów, stąd je zaczęłam modernizować pod siebie, aby faktycznie wychodziły. Pamiętajmy, że każdy z Nas ma inne naczynia, inne kuchenki i piekarniki, stąd odmierzanie poszczególnych składników bywa często kluczowe. Tak oto zrodził się pomysł stworzenia bloga.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Chleb na drożdżach i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>